Dziś byliśmy na Imielinie w odwiedzinach u Huberta i Sylwii. Znowu mamy powody do radości - oni także spodziewają się dzidziusia. Ponadto kupili w końcu własne mieszkanie.

Wprawdzie na kredyt, ale zawsze to własny kąt i można go urządzić jak się chce. Zresztą już za 30 lat się uwolnią od tego kredytu :P Balbina dzielnie zniosła rozłąkę, a Mikołaj chyba będzie lubił podróżować, bo w metrze i tramwaju był bardzo spokojny.